Na dzisiejszych zajęciach prowadziliśmy doświadczenie mające wykazać, że w liściach oprócz barwnika zielonego są jeszcze inne (dlatego jesienią liście żółkną). Na tym założeniu opierała się nasza hipoteza badawcza. Najpierw przeprowadziliśmy ekstrakcję barwników z liści pelargonii. Proces ten był stosunkowo prosty do wykonania. Liście zaleliśmy roztworem aceton-spirytus a następnie umieściliśmy na zaimprowizowanej łaźni wodnej.
Otrzymany roztwór posłużył nam do chromatografii czyli rozdziału barwników na płytce TLC w zaimprowizowanej komorze chromatograficznej (czytaj - słoiku). Jako czynnik rozwijający zastosowaliśmy mieszaninę cieczy szybko parujących - acetonu i benzyny.

Najtrudniejsze było nanoszenie ekstraktu na płytkę - żmudne i wymagające dokładności.
Z uwagą obserwowaliśmy przebieg procesu wędrówki barwników.
Jednak nasza praca opłaciła się, bo uzyskane efekty były zaskakujące.

Widoczne były poszczególne rodzaje barwników zielone chlorofile, żółte ksantofile i pomarańczowe karotenoidy.
Próbka otrzymana z wzorca wyszła prawie książkowo.

Najtrudniejsze było nanoszenie ekstraktu na płytkę - żmudne i wymagające dokładności.
Z uwagą obserwowaliśmy przebieg procesu wędrówki barwników.
Jednak nasza praca opłaciła się, bo uzyskane efekty były zaskakujące.
Widoczne były poszczególne rodzaje barwników zielone chlorofile, żółte ksantofile i pomarańczowe karotenoidy.
Próbka otrzymana z wzorca wyszła prawie książkowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz